~ Iza ~
Jeszcze tylko pół godziny. Jestem głodna, musimy poszukać piekarni. Ale czy na lotnisku, jest
piekarnia. Kurde nie zdążymy szukać piekarni. Ja chcę bułkę francuską !
- Ooo piekarnia, je chcę jeść !- krzyknęła Basia na co ja otrząsnęłam
się ze swoich rozmyśleń.
- Gdzie, gdzie ?- spytałam
Rozejrzałam się wokół siebie i zobaczyłam złote ściany, z
małymi okrągłymi stolikami i brązowym blatem, a za nim stojące świeżę bułeczki
i dużo innych różnych dobrych babeczek. Ja i blondynka pospiesznie
skierowałyśmy się w stronę piekarni, tylko Kamila została z tyłu.
- Kamila, chodź !- powiedziałam
- No nie, zostało nam tylko 27 min i 30 sekundy-
odpowiedziała z powagą spoglądając na zegarek.
- O boże, Kamila masz wakacje, życie nie tylko opiera się na
matmie i fizyce- rzekła Basia podchodząc do niej i ciągnąc
ją za ręce. Przez chwile jeszcze się
jej opierała, ale i tak
postawiłyśmy na swoim .
~ Basia ~
Tyle ty tych babeczek, że zrobiłam się jeszcze bardziej
głodna niż byłam, no ale nic, wybrałam ptysia. Mm… krem bezowy. Iza to bułkę
francuską sobie kupiła, a Kamila nic bo focha na nas strzeliła, że zepsułyśmy jej
plan dnia. No ale wracając do ptysia. Strasznie trudno się go je, żeby się nie wybrudzić,
zdecydowanie wolę Snickers’y, ale nie było czasu na jego zakup skoro 10:00 ma
być się na lotnisku. No ale wakacje w Londynie są ważniejsze od jedzenia, Nie
to ŻART, nic nie jest ważniejsze od żarcia. No ale wracając do rzeczy, Kamila mnie pospieszała i nie
mogłam spokojnie zjeść, a to doprowadziło że jestem cała brudna od kremu, a
dokładnie to cała twarz i moje nie dawno
nabyte niebieskie spodnie.
- Szlak ! Trzeba iść do łazienki- rzekłam kończąc ptysia.
- Basia nie zdążymy na samolot, jak mają to być nasze
najlepsze wakacje skoro tam nawet nie dolecimy-powiedziała ironicznie Kamila.
Zdążymy !- westchnęłam i wzięłam dziewczyny pod rękę. Kamila szła tak
szybko, nie nadążałam. Zanim weszłyśmy do łazienki Iza przestrzegła mnie że tylko
15 minut i ani minuty. Następna pesymistka się znalazła ! Bagaże już mamy odniesione,
tylko te małe walizeczki. W łazience
umyłam twarz i zaprałam plamę na
spodniach. Już miałyśmy wychodzić, ale stwierdziłam że to tak głupio wygląda .
Wielka ciemna plama w wyniku zmoczenia spodni wodą. Trzeba to wysuszyć. Na
szczęście były suszarki do rąk. Spodnie suszyły się z jakieś 10 minut.
~ Kamila ~
Wiedziałam że tak będzie. Nie zdążymy na samolot. One chyba
nie znają się na zegarku no i na ortografii również. Podobno Basia chcę zostać
weterynarzem, tak z takimi ocenami, to dobrze by było jakby sprzedawczynią w
kiosku została. Wyciągnęłam ich z trudem z łazienki i rzekłam.
- Zostało tylko 5 minut
- Serio ?- pisnęła
ciemnooka, łapiąc się za głowę.
- To szybko, ja chcę do Londynu z dala od Polski od mojej
rodziny- powiedziała ze wstrętem na twarzy . Basia miała duże problemy z
rodzicami, ciągle się z nimi kłóciła. Ja bym tak nie mogła. Rozumiem mamę niebieskookiej,
bo też do niej nerwy mi puszczają, ale to chyba po stronie Basi jestem. W końcu
nie każda matka powie że to jest brzydkie i że bym temu nikogo nie pokazywała,
a dziecko zwali całą noc, nad tym by wyglądało to jak najlepiej. Podobno
szczerość jest dobra, ale w łagodniejszy sposób. Właściwie chodzi mi tutaj o
jej rysunki, może i nie są najlepsze, ale mają coś w sobie że przyciąga oko.
Gdyby potrenowała trochę to by miała niezwykły talent. Ale jest jeden i to istotny
problem, jej się nie chcę lub nie ma czasu. Za to Izka ładnie śpiewa i lubi to
robić i ma zupełnie inną mamę niż Baśka. Kochającą, wpierającą i motywującą jak
czasem jej coś nie wychodzi. Moje rozmyślanie przewał widok zamykających się
drzwi od naszego samolotu.
-STOP ! Czekajcie jeszcze my !- krzyknęła Iza.
- No właśnie, nie lećcie bez nas.- dopowiedziała blondynka
Stewardesa
stojąca przy drzwiach usłyszała
nas, po jej ruchy twarzy widać było że się z nas cichutko śmieje. Nie dziwię
się jej. My biegnące całe wystraszone że nie zdążymy, ale jednak dobra pani nie
zamknęła nam drzwi przed nosem. Spocone weszłyśmy do samolotu i zajęłyśmy swoje
miejsca.
Ciekawe, ciekawe. Czekam na nn ;)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się nawet bardzo ;] Oczywiście będe czytać, ale weźcie niech ta Kamila się bardziej rozluźni ;]
OdpowiedzUsuńCzekam na NN ! :)
Bardzo, bardzo mi się podoba : ) Mam nadzieję, że następny rozdział będzie szybko, tak ciekawie piszesz! ;] A będziesz pisać jeszcze tamtego bloga ?
OdpowiedzUsuńNo nie wiem, jeśli za 90 dni się da go odnowić to raczej tak ...♥
Usuńfajnie. czekam na nn.
OdpowiedzUsuńmam nadzieje że dodasz szybko xDDDDDDDDD (cicha aluzja haha)
Piszcie dalej, dziewczyny, do poniedziałku! Wąsik, skomciaj mojego!
OdpowiedzUsuńhttp://almost-dot-com.blogspot.com